Kolęda,
od Kalendae, określenia pierwszego dnia miesiąca
przez Rzymian.Rozpoczynające nowy rok Kalendae styczniowe świętowano uroczyście, składając sobie życzenia. Miły ten zwyczaj przejęli Słowianie, wzbogacając go życzeniowymi pieśniami. Pierwotne znaczenie słowa kolęda odnosiło się więc do świeckich pieśni winszujących.
Pieśni około XV wieku zmieniły swój charakter na religijny
Z biegiem czasu powstawało ich coraz więcej, trudno określić ściśle, ale ich zbiór szacuje się na kilkaset. Jednak ogólnie znanych i do dziś popularnych jest kilkadziesiąt.
Kolędy są najmilszymi i najbardziej lubianymi pieśniami religijnymi, choć śpiewają je równie chętnie ludzie niewierzący.
Choinka
Pierwszą
wzmiankę o choince jako symbolu
bożonarodzeniowym znaleźć można w życiorysie Św.
Bonifacego. W VII wieku ten brytyjski zakonnik
nawracający ludy germańskie podczas
bożonarodzeniowej mszy wyciął pogański dąb. Ten
upadając zniszczył wszystkie okoliczne drzewa
poza jedną małą sosenką.
Sosenka stała się na tych terenach symbolem
drzewka małego Jezusa.
W Polsce ten zwyczaj długo nie był znany,
aczkolwiek miał swoje odpowiedniki. Zwyczaj
przyozdabiania wnętrz podczas świąt zielonymi
gałązkami i innymi elementami roślinnymi
splatanymi w wieńce i girlandy znany był od
dawna. W Polsce w wieczór wigilijny pod obrusy
wkładano siano, jako symbol ubóstwa Jezusa.
Często sianem zaścielano tez podłogi. W rogu
pomieszczenia stawiano tez snop zboża, jako
symbol dostatku i przyszłego urodzaju. Choinka
pojawiła się w Polsce w XIX wieku. Zwyczaj
zapożyczony z Nadrenii nagięto nieco, sosnę
zastępując jodłą, później świerkiem.
Wiecznie zielone, żywe drzewko stało się
symbolem rajskiego drzewa życia, stąd
najwcześniej znanymi jego ozdobami były jabłka.
Narodziny Jezusa, odkupiciela pierworodnego
grzechu sprawiały, ze owoc ten symbolicznie
powracał na drzewo życia.
Inne ozdoby świątecznego drzewka miały równie
symboliczne znaczenie.
Gwiazda wieńcząca czubek przypominała o
Gwieździe Betlejemskiej, świeczki które
wprowadził Martin Luter symbolizowały światło
Chrystusa, łańcuchy były odpowiednikiem węża i
niewoli grzechu.
Choinkę
wnoszono do domu i zdobiono ja w dniu imienin
Adama i Ewy. Z czasem ozdób przybywało,
zmieniały się wraz z modą. Początkowo zdobiły ją
symboliczne i skromne drobiazgi, wykonywane w
domu, w dużej mierze przez dzieci. Ozdoby
wykonywano ze słomy, barwionych opłatków,
kolorowych bibułek, złoconych i srebrzonych
orzechów, wydmuszek po jajkach, suchych owoców
owijanych w sreberka. Zawieszano ozdoby
wypiekane z ciasta, kolorowe pierniczki,
cukierki w jaskrawych papierkach. Później
pojawiły się ozdoby ze szkła, kolorowe bombki,
anielskie włosy z celofanu, świeczki zastąpiono
zimnymi ogniami i elektrycznym oświetleniem, a
żywą i pachnącą choinkę zamieniono na wiecznie
trwały wyrób z drutu i zielonego plastiku. Ale i
w sztucznym wydaniu choinka jest symbolem
najpiękniejszych świąt.
Zwyczaje
Aniołek.
W niektórych regionach Polski w okresie
świątecznym prezenty przynosi nie Mikołaj, lecz
Aniołek. Postać Anioła zdobi też często czubek
choinki. Anioł jest także postacią w jasełkach i
szopkach.
Jemioła. Powieszona nad drzwiami,
zapewnia pokój, miłość i szczęście domowi. Z
Anglii przywędrował zwyczaj całowania się pod
jemiołą, co mężczyźnie zapewnić miało płodność,
bo roślina ta uważana była za afrodyzjak o
magicznych właściwościach.
Jasełka, czyli szopka. Budowę pierwszej
szopki przypisuje się św.Franciszkowi z Asyżu,
który jakoby miał ją ustawić na leśnej polanie.
Szopka zawierała figury bohaterów wigilijnych a
towarzyszyły im żywe zwierzęta. Przedsięwzięcie
znalazło naśladowców i dało początek nowemu
zwyczajowi. Rozpowszechniły go zakony
franciszkańskie. Na wzór pierwszej szopki
powstawały kolejne, urozmaicane coraz
liczniejszymi figurami, często ruchomymi. W XIX
wieku w Polsce znane już byty szopki z tysiącami
ruchomych figur. Przedstawiały sceny z narodzin
Jezusa, w okresie późniejszym wzbogacano nowymi
postaciami i scenami. Szopkę, czyli Jasełka z
czasem ożywiono kukiełkami, potem ludźmi,
pieśnią i muzyką, przekształcając ją widowisko.
Kolędnicy. W wielu regionach swa wędrówkę
po domach rozpoczynali juz w trzecim tygodniu
Adwentu kolędnicy. Byli to przeważnie dorośli
ludzie, za drobne i dobrowolne datki
przedstawiający schematyczne widowiska,
wzbogacane pieśniami. Z czasem wyspecjalizowali
się w niektórych, tworząc grupy. Najciekawsze
przedstawienia organizowali kolędnicy "z
Herodem" i od tych przedstawień nazwano ich
Herodami.
Postaciami scenariuszy zwykle bywali Herod, Żyd,
żołnierz, śmierć, diabeł i dziad, odgrywający
scenę śmierci Heroda i zesłania go na męki
piekielne za rzeź niewiniątek.
Inne grupy chodziły z gwiazdą, turoniem, kozą.
Liczba osób. Jednym z bardzo przestrzeganych
zwyczajów była liczba osób przy wigilijnym
stole. Trzynastym biesiadnikiem Ostatniej
Wieczerzy był Judasz Iskariota, unikano więc
zwłaszcza liczby 13, traktując ją jako feralną i
wróżącą nieszczęście. Zwyczaj nakazywał, by do
wigilijnego stołu zasiadała parzysta liczba
osób.
Puste miejsce. Według tradycji przy
wigilijnym stole zostawia się zawsze wolne
miejsce i puste nakrycie. W dawnych czasach
wierzono, że miejsce to zajmować będą dusze
bliskich, którzy już odeszli, a w tę jedną noc
wolno im przyjść w odwiedziny. Stąd także nie
sprzątano po kolacji, zostawiając do rana
zastawiony stół. Dziś wolne miejsce i nakrycie
czeka na zbłąkanego wędrowca, który w ten
wieczór będzie traktowany jak członek rodziny.

Szopki kościelne. Żłobek. Zwyczaj
dekorowania kościołów realistyczną sceną
obrazującą przyjście na świat Jezusa w
betlejemskiej stajence.
Wigilijne
potrawy. W zależności od regionu i stanu
majątkowego liczba ich zmieniała się.
U magnatów i w bogatych dworach potraw było
dwanaście, przy czym wszystkie podane rodzaje
ryb liczone były jako jedna potrawa.
W dworkach szlacheckich liczba wahała się od
siedmiu do dziewięciu. W chłopskich chatach była
skromniejsza. Liczby 7, 9, 12 miały swoją
symbolikę - siedem dni tygodnia, dziewięć
anielskich chórów, dwunastu apostołów. Pilnowano
też w miarę możliwości zasiadania wg
starszeństwa, by w tej kolejności odchodzić ze
świata.
Na stole nie mogło zabraknąć potraw z maku
zapewniających dostatek tak liczny, jak ziarna w
makowce. Nieodzowne były tez orzechy, symbolu
urodzaju i miłości.
Zwierzęta. Nocy wigilijnej przypisywano
zawsze magiczne właściwości. Wierzono, ze na te
jedna noc w roku zwierzęta otrzymują duszę i dar
mowy by moc w pełni cieszyć się z misterium
narodzin Jezusa. Dlatego również podawano im
opłatek.





